Metropolia sri lankiMont Saint-Michel

Mont Saint-Michel

by

W jaki sposób Góra św. Michała w Bretanii w ciągu jednej nocy dostała się w ręce Normanów, francuskie dzieci uczą się już w szkole: kapryśna rzeka graniczna Couesnon zmieniła swój bieg. To spowodowało, że wznosząca się 80 m n.p.m. wyspa z obronnym opactwem benedyktynów, którą w ubiegłym stuleciu Wictor Hugo nazwał ,,piramidą na oceanie”, spadła sąsiadom jak z nieba; mogli ją zająć zupełnie bez walki.

Bezpieczna przystań dla osiedleńców.
Prawda i fikcja w nierozerwalny sposób splatają się w historii stożkowatej skały w zatoce morskiej, między wybrzeżem Bretanii a wysuniętym w morze obszarem Normandii. Jedno jest pewne: topograficzna osobliwość skały, niegdyś porośniętej tylko gęstym lasem, czyniła z niej doskonałe miejsce kultu. Celtowie, Rzymianie i w końcu osiedleńcy chrześcijańscy umieli to wykorzystać. Według legendy, w 708 r. biskupowi Avranches Aubertowi ukazał się we śnie archanioł Michał i polecił wznieść na granitowej skale, zwanej wówczas „Mont-Tombe”, kaplicę pielgrzymkową. Ponieważ sceptyczny biskup nie do końca uwierzył w swój sen, zagniewany wysłannik niebios dość boleśnie trącił niedowiarka jednym palcem. W istocie, oglądając głowę Auberta przechowywaną dziś jako relikwię w Avranches, można dostrzec wyraźne wgłębienie w jego czaszce. W miejscu, w którym odnalazł w skale grotę, dostojnik Kościoła polecił zbudować bazylikę ku czci św. Michała. Wkrótce potem gwałtowny przypływ morza pochłonął okoliczne lasy i odciął górę od lądu stałego.
Centrum nauki.
W połowie X w. wzgórze przejęli we władanie benedyktyni z St. Wandrille. Ich kościół, Notre-Dame, był odnawiany po pożarze. Święte wzgórze szybko stało się centrum pielgrzymek, jego historia udokumentowana jest w dwóch muzeach. W kolejnych stuleciach stare budowle musiały ustąpić miejsca romańskiemu kościołowi opackiemu. Jedynie krypta zwana „Notre-Dame-sous-Terre” przypomina o starej świątyni. Śmiałe plany wybudowania nowego opactwa na skale o niewielkiej powierzchni, lecz bardzo stromej, zrodziły się chyba pod złą gwiazdą. Wznoszone ściany wielokrotnie waliły się. Dopiero w XII w. kościół ze sklepieniem krzyżowym i wieżą na skrzyżowaniu naw został w pełni ukończony. W czasach opata Roberta de Torigni, Mont Saint-Michel stał się znaczącym centrum rozwoju nauki. Wzrosły także wpływy polityczne mnichów. Wielokrotnie oblegany, na przemian przez armie angielską i francuską, warowny kościół na wyspie okazał się nie do zdobycia, chociaż od ostrzału ucierpiały jego liczne zabudowania.

Dalsza rozbudowa.
Po zdobyciu Normandii w XII w. przez króla Francji Filipa Augusta powstało gotyckie, zwrócone w stronę morza północne skrzydło, nazwane Merveille. Z tego okresu pochodzi refektarz, sala rycerska i krużganki z 220 smukłymi filarami. W czasie wojny stuletniej wzgórze zabezpieczano kolejnymi fragmentami umocnień. Pod koniec wojny mieszkańcy Mont Saint-Michel przetrwali 30-letnie oblężenie. Do późnych lat XVI w. całe wzgórze stało się jedną, niepowtarzalną budowlą: kościół opacki górował nad licznymi poprzednimi kościołami i kryptami. Po wojnach religijnych, które klasztor przetrwał jeszcze bez strat, zaczął się niepowstrzymany proces upadku Mont Saint-Michel. Oddziały rewolucyjne wypędziły z opactwa ostatnich mnichów, zamieniając jego zabudowania w ponure więzienie nazywane przez lud „Bastille de la proyince”. W ubiegłym wieku budowle Mont Saint-Michel zostały odrestaurowane w tak szerokim zakresie, a zarazem z tak wielką dbałością o szczegóły, że można praktycznie mówić o ich rekonstrukcji. Wtedy właśnie rzeźbiarz Fremiet stworzył pozłacaną figurę świętego Michała wznoszącego ku niebu miecz z kopuły wieży.

Wyspa na morzu cielska.
Aby wydrzeć morzu jeszcze trochę lądu, w poprzednich dziesięcioleciach skonstruowano wał i groblę z dwukilometrową drogą dojazdową. Spowodowało to wzrastające zapiaszczenie zatoki. Już w 1980 r. wyspę od lądu stałego oddzielał tylko jeden na dziewięć przypływów. Aby utrzymać jedyne w swoim rodzaju położenie twierdzy, zniszczono niektóre umocnienia. Mimo to mówi się, że prorocze słowa Victora Hugo, iż pewnego dnia Mont Saint-Michel miast z morza wyłaniać się będzie z pola zielska, mają duże szansę spełnić się w najbliższym czasie.

Ciekawe wpisy o turystyce oraz podróżach:

Back to Top